Tata

Strona główna » Sztuka procesu » Sztuka Procesu » Tata

Były dwie sprawy, którym w dzieciństwie poświęcałem bardzo dużo uwagi: książki i Tata. Nie miałem pojęcia, jak się tam dostać. Żaden tata nie czytał książek. W żadnym domu nie było książek. Kiedy poszedłem do szkoły, tam były książki i panie nauczycielki. Nie było panów nauczycieli. Mama miała dużo pomysłów, kim mógłbym być, gdy dorosnę. Mama mówiła, żebym był żołnierzem, bo żołnierze mają własne sklepy i kasyna. Babcia dodawała, że to dobry pomysł, bo żony żołnierzy chodzą ładnie poubierane i są zadbane jak aktorki. Mama Łukasza mówiła, że jeśli się dobrze uczę, to najlepiej, jakbym poszedł na księdza. Pan leśniczy mówił, żebym był leśniczym. Pan Gajowy: że lepiej być gajowym. A Pan Pułkownik mówił, że „kolejarz i leśnik to nie rzemieślnik”. Tata nigdy nie powiedział, kim mam zostać. Mój Tata zmarł dwa lata temu. Gdy już byłem w ósmej klasie i coraz pilniej musiałem wiedzieć, kim chcę zostać, zapytałem w końcu Tatę, gdy byliśmy sam na sam.

I Tata powiedział:
– „Synu, ja ci nie powiem, kim ty masz być. Bo ja nie wiem. Bo ja nie jestem tobą. Musisz słuchać swojego serca. Bo twoje serce nigdy cię nie okłamie”.

Zobacz również
inne wątki z tej kategorii

Staroń & Partners sp. k.
ul. Marszałkowska 111
00-102 Warszawa

e-mail: office@staronpartners.com
tel: +48 601 453 000

Staroń & Partners - radca prawny Piotr Staroń
Przewiń na górę