Zaprzeszłość

Strona główna » Sztuka procesu » Sztuka Procesu » Zaprzeszłość

W liceum zacząłem się uczyć języka niemieckiego. W sali lekcyjnej znajdował się na ścianie napis zrobiony z liter wyciętych z papieru i pomalowanych na brązowy kolor. Napis wyglądał tak:

„Wer die Fremdsprachen nicht lernt, der kennt nicht seine eigene“.

J.W. Goethe

Zastanawiało mnie, co to znaczy i nie mogłem się doczekać, kiedy w końcu będę mógł go przeczytać ze zrozumieniem. Dopiero, gdy przerobiliśmy zaimki względne i zdanie podrzędne, któregoś dnia wszedłem do klasy i nagle doznałem cudownego oświecenia:
„Kto nie uczy się języków obcych, ten nie zna swojego własnego.”
Takie proste. Lecz następnego dnia uświadomiłem sobie, że owszem wiem, co te słowa mówią, ale nie mam pojęcia, dlaczego niby nie znam swojego własnego języka. Jak to swojego? Poczułem się jak ktoś, kto od Cyganki usłyszy złą przepowiednię. Natrafiłem na jej ślad w odmianie niemieckich czasowników: czas plusquamperfect czyli czas „bardziej niż przeszły” czyli czas zaprzeszły.

Wiedziałem ze szkoły podstawowej, że są trzy czasy: teraźniejszy, przeszły i przyszły. Ale zaprzeszły? Jak może istnieć zaprzeszłość. I dlaczego u nas jej nie ma. A Niemcy dokopali się do przeszłości jakoś bardziej niż my? Wiadomo, niemiecka technika. Samochody. Czy mają też nadprzyszłość – pytałem się sam siebie.

Zobacz również
inne wątki z tej kategorii

Staroń & Partners sp. k.
ul. Marszałkowska 111
00-102 Warszawa

e-mail: office@staronpartners.com
tel: +48 601 453 000

Staroń & Partners - radca prawny Piotr Staroń
Przewiń na górę