Zasady i Nisza

Strona główna » Sztuka procesu » Sztuka Procesu » Zasady i Nisza

Tak się składało dziwnie, że gdy byłem na studiach, w kinach nastała epoka rewelacyjnych thrillerów sądowych. Raczej nie zostałbym prawnikiem od procesów, gdyby nie te filmy i zasady, które do mnie przemawiały z tych filmów:

  1. „Mój Kuzyn Vinny” (nie bój się pytać sądu i musisz znać procedurę sądu – „we are in Ala-Fucking-Bama”; nauczyłem się na pamięć KPC);
  2. „Filadelfia” (moja ulubiona zasada – opowiedz mi to wszystko tak, żeby to zrozumiała moja 13-letnia córka);
  3. „Ludzie honoru” (musisz wejść świadkowi na honor, ambicję);
  4. „Amistad” (znajomość przepisów nie uczy zadawania pytań);
  5. „Firma” (musisz zrobić aplikację);
  6. Erin Brokovich” (nie bój się tysięcy stron papieru);
    A gdy już zostałem pożal się Boże prawnikiem od procesów zobaczyłem na dalszą zachętę najlepszy film z wszystkich:
  7. „Michael Clayton”.

Szef Michaela powiedział do Niego przez telefon, gdy Michael narzekał, że nie został partnerem:-„Michael, you found your niche”. Nisza stała się moim słowem. Moją niszą stały się procesy nie do wygrania. Procesy, na które nikt inny nie chciał tracić czasu. Procesy śmieci. Okazało się, że w pewnym sensie łatwiej je prowadzić: nie martwisz się tym, że możesz przegrać. Masz od początku przegraną sprawę.

Zobacz również
inne wątki z tej kategorii

Staroń & Partners sp. k.
ul. Marszałkowska 111
00-102 Warszawa

e-mail: office@staronpartners.com
tel: +48 601 453 000

Staroń & Partners - radca prawny Piotr Staroń
Przewiń na górę